wtorek, 1 sierpnia 2017

Ile zarabiam na blogu? Czy dostaję wszystko za darmo?

Zauważyłam, że w blogosferze pojawia się coraz więcej hejtów dot. współprac, w tym otrzymywania produktów od firm. Szczerze mówiąc... śmieszy mnie to. Ludzie twierdzą, że dostajemy masę rzeczy praktycznie za nic. W rzeczywistości jest jednak zupełnie inaczej. W zamian musimy napisać bardzo dobrą, rzetelną recenzję, której stworzenie wymaga wysiłku. Zyski z bloga to wynagrodzenie za naszą pracę. Jak długo zajmuje napisanie takiego wpisu? Czy nasza 'praca' jest czasochłonna? Ile zarabiamy?
Zacznijmy może od początku współpracy. Otrzymujemy dany produkt, który musimy zaprezentować na naszej witrynie. Potrzebujemy do tego ładnych, estetycznych zdjęć oraz lekkiej obróbki. Opiszmy to na przykładzie ubrań. Po otrzymaniu przesyłki, trzeba je przygotować do użytku, do zdjęć - pranie, prasowanie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że zdjęcia nie zajmują chwili. Największym utrudnieniem jest pogoda - często muszę zmienić swoje plany, dostosowywać się, by zdjęcia wyszły ładne nieprześwietlone, nieponure. Najbardziej czasochłonnym zajęciem jest obróbka - potrafi czasem zająć nawet kilka godzin. Następnym etapem jest napisanie wpisu. Wydaje się, że to koniec. Ale nie tak łatwo! Teraz czas na promocję, bo przecież ktoś musi czytać nasze wypociny. Na koniec odpowiadanie na komentarze czytelników - chwila odpoczynku. A później? Zabieramy się za wymyślenie kolejnego tematu i przygotowywanie wpisu.
Ile zarabiam? Cóż, jedyną moją zapłatą są rzeczy, które otrzymuję do recenzji :)
I jak moi drodzy? Czy praca blogera jest aż taka prosta?
#Carolina


58 komentarzy:

  1. Tylko bloger zrozumie blogera, moim zdaniem :)
    Jestem postrzegana jako pusta osoba która ma dużo ubrań i która się nimi chwali(!) robiąc te zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, dokładnie! Też kiedyś usłyszałam, że chwalę się ubraniami, bo robię zdjęcia na sobie.

      Usuń
  2. Przygotowanie wpisu to nic zbieranie kliknięć to jest już wyzwanie :D

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to też jest męczące ;)

      Usuń
    2. Nie cierpię zbieraniny to takie zebractwo.

      Usuń
  3. kto nie spróbował naszego zajęcia ten raczej nie zrozumie...najważniejsze to dalej robić swoje i być w tym coraz lepszym, pzdr Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem większość krytyki spowodowana jest po prostu zazdrością. Wiele moich ,,znajomych" założyło blogi. Myślały,że to kosmetyki i ciuszki za darmo. Żadna z nich nie przetrwała w blogowaniu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po tym właśnie poznaje się blogerkę bo trzeba naprawdę dużo samozaparcia, żeby publikować w określonej ciągłości a nie np. 3 wpisy na miesiąc i już :)

      Usuń
  5. Pisanie naprawdę dobrego bloga to więcej niż praca na etacie. Ale to zrozumie tylko ten, kto w tym siedzi. anikapietruszko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten kto nie wie o co chodzi najwięcej będzie gadać głupot. Takie zarzuty ''że to za darmo'' są żałosne i należy się nimi nie przejmować.

    tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ci, którzy wiedzą nie mówią o darmoszce... A ci, którzy nie wiedzą gadać będą dalej - z zazdrości, nudów i noe wiadomo czego jeszcze. Ja takie głosy zwyczajnie lekcewazę, bo wiem ile pracy kosztuje mnie napisanie recenzji (wszak dostaję DARMOWE książki he he). P.S. Pięknie wyglądasz na tych fotkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kto tego nie spróbuje to nigdy nie zrozumię ile to pracy :) niestety
    Only Dreams

    OdpowiedzUsuń
  9. krytykowanie i hejtowanie osob, ktore maja liczne wspolprace jest na porzadku dziennym :) te osoby nie wiedza ze to ciezka praca i zazdrosc tez robi swoje.. pieknie wygladasz!

    http://by-aleksandraa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Śmieszy mnie posądzanie o chwalenie się ubraniami. Ciekawa jestem, ile z nich jest wynikiem zwykłej zazdrości :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jeszcze nigdy nie reklamowałam ubrań i jakoś niespecjalnie mnie ciągnie do prowadzenia takiego bloga typowo modowego, ale z tego, co widzę niektóre dziewczyny prezentują zdjęcia na dworze oczywiście na sobie więc problem ze światłem wg mnie nie ma tu racji bytu. Jeśli chodzi o sam wpis - owszem jest to czasochłonne ale coś za coś, prawda? Jeśli wybieramy blogowanie z pasji albo blogowanie traktujemy po części jako pracę zawodową i współpracujemy to musimy coś dać od siebie. Przez kilkanaście miesięcy patrzyłam na to ze strony firmy a teraz patrzę na współpracę okiem blogerki i niestety te dwa spojrzenia nie są do porównania. Wiem jedno - ciężko dogodzić każdemu gdzie pojawia się hasło: pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do światła, bywa różnie :) Jeżeli robimy zdjęcia w słoneczny dzień, musimy uważać, aby nie wyszły zbyt jaskrawe i nienaturalne. Natomiast idąc na sesję w pochmurny dzień, należy uważać, aby zdjęcia nie były robione w dodatkowo ciemnym miejscu. Moim zdaniem, gdy odpowiednio dopasujemy się do otoczenia, fotografie wyglądają o niebo lepiej :)

      Usuń
  12. Jak ktoś mi mówi "Masz fajnie dostałaś to za darmo" odpowiadam, że ja mu też dam ale musi zrobic tego zdjecia przetestować i opisać to od razu rezygnuje. Często słyszałam ze napisanie postu to pół godz, dlatego pewnego razu kazałam napisać jakiś wpis takiej osobie w 30 minut i nie dała rady nigdy

    OdpowiedzUsuń
  13. jak by na wszystko popatrzyć to masz rację. Promocja pisanie i to wszystko to kosztuje i praco chłonne na swój sposób jest.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dokładnie. Napisanie postu to nie tylko kilka minut i bum, hajs i 'darmowe" rzeczy z nieba lecą:). Bloger musi się starać, a na wszystko potrzeba sporo czasu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszedłem tu przypadkiem przez grupę na fb. Ej, serio XDDDD nie napisałaś nawet ile zarabiasz, czy dostajesz tylko co robisz w ramach współpracy. I co, co dostałaś? Ile zarobiłaś? Wszedłem bo zobaczyłem zachęcający nagłówek a tu BUM. Gówno. Nastolatka 519 wirtualnych lajków na swoim fanpage pisze o robieniu dobrych nieprześwietlonych zdjęć jako blogerka, która nawet tanim kosztem nie potrafi zorganizować sobie dobrego oświetlenia w domu. Lol XD Co to za wyrzeczenie! Ot, zmmiana planów bo nie można robić zdjęć. Kreatywności dziewczyno, nie przeceniaj się a będzie super pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre oświetlenie w domu nie równa się z tanimi kosztami. Poza tym, zdjęcia robione na zewnątrz wyglądają zdecydowanie lepiej, przejrzyściej. Nie przeceniam się, jedynie piszę to, co myślę :)

      Usuń
  16. To prawda, ludzie uważają że "szafiarki" nic nie robią, zdjęcia to kwestia pięciu minut i zarabiają gruby hajs. U mnie wygląda to tak, że jak już mam czas (co przy studiowaniu i prowadzeniu małego biznesu jest dość trudne, a kiedyś jednak trzeba spać), to pogoda nie dopisuje, albo nie ma mi kto tych zdjęć zrobić. Jak już z trudem uda się pstryknąć kilka (dziesiąt) zdjęć, to trzeba potem je wybrać, które najlepsze, napisać post i nareszcie widać efekt długiej pracy.
    Ubrania kupuję sama, bo nie chcę być osądzona o to że blog to tylko środek do "darmówek". Ludzie nawet nie biorą tego pod uwagę, że wykładam "hajs" z własnej kieszeni, tylko od razu osądzają mnie i szufladkują do pudła z napisem "pusta szafiarka"..
    http://ysiakova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Przed Tobą ogrom drogi jako blogerki. Pozdrawiamy z www.youboost.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze pamiętam ten piękny czas w blogosferze, gdzie pisało się z pasji. Były fanficki, blogi o zespołach, podróżach. Ludzie zdobywali tak znajomości, dzielili się radami nie patrząc w statystyki i wcale nie licząc na jak największą ilość wejść.
    A teraz co drugi blog to 'współprace', 'sesje' i 'kody zniżkowe'. Twój clickbait zadziałał, kliknęłam w link z ciekawości. I niczego się nie dowiedziałam oprócz 'praca blogera jest ciężka'. Praca fizyczna jest ciężka, blogowanie powinno być przyjemnością (chyba, że do pracy fizycznej zaliczasz prasowanie ciuchów jakie dostałaś).
    Męczy mnie autentycznie to wylewanie żali, że bloger nie ma łatwo. Jak każdy inny człowiek! Spiąć poślady i do przodu, a nie narzekać :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że trochę źle to ujęłam. Chciałam pokazać, że praca blogera to nie jest tylko 5 minut, lecz o wiele dłużej. Dużo osób uważa, że blogerzy otrzymują masę rzeczy za nic. Pozdrawiam :)

      Usuń
  19. Pisanie postów to ni taka prosta sprawa. Wymaga czasu, ale to zrozumie tylko inny bloger.
    >>alicce-alice.blogspot.com<<

    OdpowiedzUsuń
  20. O tak! Super wpis. Sama o tym nie dawno napisałam. Przy okazji super zdjęcia😃
    Pozdrawiam😃


    https://swiatwedlugidoli.blogspot.com/2017/08/jorge-blanco-wyrusza-w-trase.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja właśnie startuję w blogowaniu i przekonuję się że to wcale nie takie proste... :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę przyznać, że blogowanie sprawia mi ogromną przyjemność i satysfakcję :) I chyba to jest największa korzyści, jaką mam z tego, co robię. Jednak trochę przykro się robi, gdy widzę, że wiele osób wylewa żółć na blogerów, zarzucając im właśnie nieprawdopodobne zyski z nic nierobienia... A czy zyski są duże? Te materialne - żadne właściwie w moim przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetnie wyglądasz:D Bardzo ładne zdjecia :D
    Stylizacja przypadła mi do gustu :D
    Dokładnie nic nie jest za darmo ;) Też musimy się namęczyć aby post wyszedł idealnie :)

    Odwdzięczam się za obserwacje:D
    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak, napisanie dobrego posta, zrobienie dobrych zdjęć i obrobienie ich to sporo czasu. Mi napisanie posta potrafi zając nawet 3 dni i czasami nie jestem zadowolona i w ostateczności go nie udostępniam lub dodaje mniej zdjęć niż planowałam, ale nie oszukujmy się wiele blogerów prowadzi bloga tylko dla darmowych produktów. Wiele z blogerów wcale nie stara się stworzyć estetycznych zdjęć czy ciekawego posta opisującego dany produkt. Czatują tylko na to, gdzie i jak zdobyć tani ciuszek czy kosmetyk z Chin.
    Współprace z pewnością są super jeśli rzeczywiście się starasz i masz szacunek do siebie i swoich czytelników; w skrócie nie przyjmujesz wszystkiego jak leci, by tylko dostać za darmo, a hejty pojawiają się coraz częściej, ponieważ coraz częściej widać "blogereczki" jak ja to mówię, a nie blogerów, których współprace są poważne, a posty napisane sumiennie.
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Pomijając wpis, bo powiedziałaś to co myślisz i to co jest prawdą, poczytałam komentarze i jestem zauroczona, dwoma typami komentującymi. Pierwszym, którzy przyznają rację i są mili i tym, którzy delikatnie się zawiedli przez może nie do końca dobrze dobrany tytuł :)
    Pozdrawiam, Madda

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj tak,pogoda ważna jest dla zdjęć

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgadzam się z tobą! Wiele osób postrzega blogosfere jako łątwą pracę. :/

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ładne zdjęcia! ;)

    Zapraszam CAKEMONIKA ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgadzam się z Tobą w pełni. Napisanie dobrego artykułu nie zajmuje 15 minut a jak weny nie ma to już w ogóle przeciąga się w nieskończoność :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Mimo całego wysiłku, który wkładamy w prowadzenie Naszego bloga, najważniejsze, według mnie, jest czerpanie z tego radości :) a ludźmi nie ma się czym przejmować, bo przecież zawsze gadają.
    Miłego dnia!
    zaczytanapielegniarka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Strasznie mnie wkurza jak ludzie mówią że praca blogera to nie praca. Dużo wkładam w to czasu, serca a nawet pieniędzy żeby wszystko sklejalo się w całość.

    OdpowiedzUsuń
  32. świetnie, bardzo fajny luzny look :D

    OdpowiedzUsuń
  33. chyba nikt Cie nie zrozumie lepiej jak drugi bloger! :)))

    ps wygladasz rewelacyjnie



    https://angelaendzel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Hejty hejtami, ludzie tym żyją tylko dlatego że zazdroszczą tego co niektórzy potrafią osiągać.. to nie zginie ale daje jeszcze większą determinacje do działania. Nie co przejmować się takimi ludźmi bo nie osiągną tego co my.

    http://jakubmarssh.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. prowadzenie bloga to szczerze ciężki kawałek chleba <3
    zapraszam
    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  36. Owszem. Pisanie recenzji, zrobienie dobrych zdjęć to wymagające zajęcie. Nie każdy to potrafi, nie każdemu wyjdzie to dobrze. Uważam, że to praca jak praca. Chcesz coś otrzymać, musisz robić coś w zamian.
    Negatywne opinie o szafiarkach nie wzięły się jednak z kosmosu. Nie można wrzucić wszystkich do jednego worka, ale jeszcze jakieś 3 lata temu (kiedy regularnie prowadziłam starego bloga) blogosfera oszalała. Co druga nastolatka zakładała bloga. Co drugi post dotyczył zestawienia outfitów na lato/na zimę/do szkoły/do parku/do kina itp. itd. Wtedy ręce mi opadały. Wartościowe, dobre blogi ginęły, na rzecz darmowego kawałka szmaty z romwe, shein, czy innych internetowych sklepów. Mało kto czytał posty. 99% komentarzy mogę zacytować: ,,Super! Poklikasz w linki? adresdomojegoslodziutkiegobloga.blogspot.com". Żenada. Beznadzieja. Dno i dziesięć kilometrów mułu.
    Pamiętam blogosferę jeszcze 7 lat temu. Klimat był zupełnie inny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama prawda! Ja dzisiaj, po 3 latach prowadzenia bloga, potrafię zainkasować 4 cyfrową kwotę za publikację - ale gdy widzę recenzję kremu/ notesu/ próbek?!?! to nie mogę wyjść z podziwu

      Usuń
  37. Ja z biegiem czasu zaczęłam bardziej selektywnie podejmować współprace. Teraz podejmuję tylko te, które faktycznie są związane z tematyką bloga :)

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
    www.spiked-soul.pl


    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
  38. Też tak oceniałam, dopóki sama nie zaczęłam współpracować z niektórymi firmami. Nawet jeśli biorę w kampaniach linkowych czy też wizerunkowych są to praktycznie grosze :) Ale fakt, tylko bloger blogera zrozumie. Pozdrawiam cieplutko!

    http://instacopy.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
  39. Wydaje się że to proste jak budowa cepa, ale nie stety nie tak łatwo wypromować się, z dobrym skutkiem oczywiście. Ja nie doszłem do etapu recenzji produktów ale może kiedyś. Może ten kto sądzi że tak proste jest uświadomi jakie to nie banalne jest to.

    OdpowiedzUsuń
  40. większość ludzi dużo mówi mało robi, sukces jest wtedy, kiedy pojawia się hejt z zazdrości, bo coś innego. Komuś się wiedzie tobie nie, to trzeba trochę podciąć mu skrzydełka... Taka jest mentalność ludzka, nic nie poradzisz :<
    Pozdrawiam serdecznie, życzę wytrwałości i Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zależy na jakim jest się"poziomie" i czy ma się wyrobioną markę, czy bloguje się z zamiłowania czy jest to jednak biznes/praca. Ja zaczęłam "bo tak", bo taką miałam ochotę, z czasem przyszły drobne współprace - recenzje książek, kosmetyków czy zabawek, teraz jestem na etapie gdzie większość "rzeczy" odrzucam, a rozliczam się w gotówce i to nie małej. Ale fakt: na tekst, zdjęcia, przygotowania, itd trzeba poświęcić kupę czasu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kto nie prowadził bloga,tak naprawdę nigdy nie dowie się ile wymaga to czasu i poświęcenia :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Doskonaly tekst, ludzie czesto nie zdaja sobie sprawy ile to wszystko zajmuje czasu. A dodajmy ze palcem zdjec tez nie zrobimy ;) Bloger musi caly czas sie uczyc i inwestowac w swoja prace <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Kwestia tego, po co ktoś w ogóle prowadzi bloga - czy dla własnej przyjemności i z czasem wpada pare grosza, jakieś prezenty, czy czysto dla kasy. Myślę jednak że ludzie szybko widzą czy ktoś robi coś z pasji czy nie :) Pozdrawiam! http://madilena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja uważam, że zarówno prowadzenie bloga jak i praca w sklepie, w biurze, na poczcie czy gdziekolwiek indziej jest ciężka i zabiera sporo czasu. Każdy wybiera to co chce. Ale to prawda. Ludzie naczytają się o wysokich stawkach za wpis, albo zazdroszczą że coś dostało się za darmo, a gdy mają wymyślić pomysł na tło do zdjęć czy pojechać gdzieś na sesję a później te zdjęcia obronić i napisać kilka słów, to już im się odechciewa i są zszkowani ze to tyle czasu zajmuje.

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo mylący post. Pytanie w tytule "ile zarabiam na blogu" a w odpowiedzi "nic" ? Chyba lepiej zapytać "Czy zarabiam na blogu".

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)