wtorek, 9 grudnia 2014

#Dzień 2: List do Świętego Mikołaja

Dzisiejszy temat brzmi "List do Św. Mikołaja". Gdy ujrzałam temat odrobinę się zdziwiłam, bo już od kilku dobrych lat nie pisałam owego listu. Czytając dzisiejszy temat przez myśli przebrnęła mi masa pytań "Ale jak to? Mam pisać list? Co mam w nim napisać?", lecz teraz, gdy już trochę ochłonęłam sądzę, że nie będzie aż tak trudno jak przypuszczałam. No to jak? Próbujemy?


Drogi Mikołaju!

Na początku tego listu muszę szczerze przyznać, że pisanie go było spontaniczną decyzją. W minionym roku wiem, że święta nie byłam. Popełniłam wiele błędów, których do tej pory żałuję. Lecz nie ma tego złego, gdyż dzięki niektórym rzeczom przekonałam się, na kim mogę polegać, o kogo warto walczyć, czy chociażby z kim mogę wyjść na krótki spacer.
Poznałam wiele osób, a w moim życiu zagościły liczne zmiany. Owszem, żałuję także licznych rzeczy, bezsensownych wiadomości, słów wypowiedzianych w emocjach, kłótni z świetnymi osobami. Ale cóż... czasu nie cofnę, pora uczyć się na własnych błędach.
Prezent materialny chciałabym dostać jeden, a mianowicie lustrzankę.
Więcej prezentów materialnych od Ciebie nie oczekuję, jednak bardzo chciałabym abyś mi pomógł w poprawieniu relacji z osobami, na których mi zależy. Bardzo pragnę poprawić moje relacje z jedną osobą, gdyż zniszczyłam je przez moją głupotę. Lecz jak mam to zrobić? Ta osoba nie chce ze mną rozmawiać, na wiadomości nie odpisuje... Poczekać i zostawić, czy może próbować porozmawiać, aż do skutku?

Chciałabym jeszcze, abyś uświadomił niektórym osobom, że ingerując w czyjeś życie mogą tylko zaszkodzić, nie pomóc. Ostatnio coraz częściej przekonuję się na własnej skórze że "pomocników" jest wielu, lecz zdecydowana większość próbując pomóc, po prostu niszczy to, co do tej pory zbudowaliśmy.
Na tym kończę mój list, więcej prezentów nie pragnę, lecz bardzo chciałabym, aby wymienione wyżej "zrealizowały się". 
Pozdrawiam serdecznie
Karolina

Zapraszam na fp bloga ---> klik
#Carolina


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)