niedziela, 23 listopada 2014

Recenzja filmu "Zostań, jeśli kochasz"

Hey!

Co tam u Was? U mnie jak zwykle ~ nic nowego... Tylko ten tydzień mam cały zaplanowany... Poniedziałek, wtorek do 16 w szkole, środa dyskoteka szkolna 17-20 ( tak się pewnie przedłuży ;p), potem czwartek mecz Jurajskiej Ligi Siatkówki i zajęcia z projektu... Piątek jest jedynym dniem, w którym będę mieć trochę więcej wolnego czasu. A w sobotę... kolejne zajęcia z projektu. Tak, dobrze czytasz, w sobotę zajęcia w szkole. Potem może spotkam się ze znajomymi. I tak jakoś zleci... 

Na dzisiaj przygotowałam dla Was krótką recenzję filmu "Zostań, jeśli kochasz", mam nadzieję, że spodoba Wam się.


        Film "Zostań, jeśli kochasz" jest adaptacją powieści G.Formana "Zostań, jeśli kochasz". Reżyserem filmu jest R.J.Cutler, a scenariusz napisała Shauna Cross.
       Główna rola Mii Hall przypadła 
Chloë Grace Moretz. Poszczególne role zagrali: Kat Hall - Mireille Enos, Adam Wilde - Jamie Blackley, Denny Halla - Joshua Leonard, Kim Schein - Liana Liberato, babcia - Gabrielle Rose, dziadek - Stacy Keach, Teddy Halla - Jakob DaviesAktorzy, mimo iż mieli trudne do odegrania role, spisali się na medal.Wszystkie szczegóły były doskonale dopracowane, a cały film został starannie powiązany z książką.

      Moim zdaniem jest to jeden z najlepszych filmów, jakie do tej pory powstały.Emocje, których można doświadczyć podczas oglądania, są nie do opisania.Film bardzo mi się spodobał i z pewnością obejrzę go jeszcze nie raz.

Mam nadzieję, że tą recenzją, mimo iż krótką zachęciłam Was do obejrzenia tego wspaniałego filmu.



A Ty? Masz już zaplanowany najbliższy tydzień?
Co sądzicie o ubiegłym wyzwaniu (5 dniowym)? Podobało Wam się?
Masz jakiś pomysł na post? Napisz go w komentarzu, a być może go zrealizuję!
Zapraszam na fp bloga! ----> klik
#Carolina


poniedziałek, 17 listopada 2014

#Dzień 1: Co bym zrobiła, gdybym miała 100 tyś. zł na koncie w banku

Hey!

Dzisiaj rozpoczynamy wyzwanie 5 dniowe. Temat na dziś to: "Co bym zrobiła, gdybym miała 100 tyś. zł na koncie w banku". 
Hmm... co bym zrobiła? Znając mnie szybko bym to wydała, bo z moją "oszczędnością" jest kiepsko.
Więc co bym zrobiła, gdybym miała taką kwotę?

- Pierwszą rzeczą, o której marzę jest wycieczka za granicę, Hiszpania, Francja, Włochy, Tunezja, Egipt... To jest to! Oczywiście zabrałabym tam ze sobą kilka dobrych przyjaciół, wiadomo, im więcej świetnych osób, tym lepsza atmosfera :D

- Druga rzecz, to oczywiście lustrzanka. Jak już nie raz wspominałam, od dawna pragnę mieć naprawdę dobrą lustrzankę, a do tego jeszcze statyw i inne akcesoria fotograficzne ~ spełnienie marzeń <3

- Trzecią rzeczą, którą bym kupiła byłyby prezenty dla znajomych, oczywiście nie jakieś drobne upominki, tylko coś, co mogliby zapamiętać na długi czas.

- Czwarta rzecz? Oczywiście wybrałabym się na zakupy... "małe" zakupy... Gdzie jak zwykle kupiłabym pełno ubrań. Tradycyjnie większość moich zakupów to byłyby bluzy w każdej postaci, rozpinane lub nierozpinane, z kapturem czy bez kaptura, z napisami oraz fullprinty!

- Piąta i ostatnia rzecz, którą bym zrobiła to przekazanie pewnej kwoty na leczenie chorego dziecka. Sądzę, że chociaż w taki sposób mogłabym choć odrobinę pomóc i nawet uratować czyjeś życie. Wiadomo, nie każdy jest zdolny żeby pokryć koszty drogiej operacji, więc uważam, że każda, nawet najdrobniejsza moneta może pomóc.




To tyle!
Zapraszam na fp bloga ---> klik 
No i... zapraszam na kolejny post już jutro!
#Carolina