niedziela, 12 października 2014

Uzależnienia

Cześć.
Co u Was? U mnie jak zawsze, tydzień szybko minął, kilka ocen wpadło i tak dalej :) Dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam temat, który może dotyczyć każdego z nas, a mianowicie uzależnienia.

Uzależnienia
Każdy z nas wie, czym są, lecz nie każdy wie, jak sobie z nimi radzić. Uzależnienie, wydaje się nam, że to słowo jest nam obce, że nie mamy z nim do czynienia. Lecz, czy tak naprawdę mamy rację? Czy żaden z nas nie ma uzależnienia? Prawda jest taka, że uzależnienia są spotykane coraz częściej.
Z biegiem czasu rośnie liczba uzależnionych. W tych czasach prawie każdy człowiek jest od czegoś uzależniony. Niekoniecznie od alkoholu, papierosów, narkotyków czy innych używek.
Coraz więcej osób uzależnia się od drobiazgów. Jedni uzależniają się od jedzenia słodyczy, inni od telewizora, a jeszcze inni od telefonu czy komputera.
Wiele nastolatków korzysta w tych czasach z telefonów komórkowych.
Jest to moim zdaniem jedno z największych uzależnień w tych czasach wśród nastolatków. Założę się, że czytając tego posta w zasięgu 3 metrów znajduje się Twój smartfon.
Zadajmy więc sobie pytanie "Czy potrafię normalnie funkcjonować bez telefonu? Czy wytrzymam bez niego 1 dzień, 2 dni, tydzień?". Jeśli odpowiedziałeś/aś "nie" to znak, że jesteś już uzależniony/a od niego, lub zaczynasz się uzależniać. Tak samo jest z każdą inną rzeczą. Jeśli czujesz, że jesteś od czegoś uzależniony spróbuj wytrzymać bez tej rzeczy kilka dni. Nie możesz tyle wytrzymać? Zwróć się o pomoc, daj sobie szansę, idź z tym problemem do rodzica, nauczyciela, pedagoga czy jakiejkolwiek innej osoby, która jest w stanie Ci pomóc! Nie daj sobie zmarnować życia!


Zapraszam na fb bloga klik
#Carolina

1 komentarz:

  1. Uzależnienia sa straszne. Najgorsze sa sytuacje, gdy chory nie chce pozwolic sobie pomóc. A nie dość, że szkodzi sam sobie, to jeszcze wszystkim dookoła. Długo namawiałam ojca na odwyk, prosiłam, groziłam, błagałam. W końcu udało mi się go namówić na wizytę w ośrodku Wsparcie w Koszalinie. Już podczas pierwszej rozmowy cos do niego dotarło i zgodził sie na pobyt w ośrodku. Boję sie myśleć co by było, gdybym sie poddała i odpuściła temat. Teraz staram się go wspierać, bo od paru miesięcy jest trzeźwy. Cieszę sie, że trafił do Wsparcia, bo dzieki nim mogę znowu z nim rozmawiać i pokazywac sie publicznie. Wczesniej to było nie do pomyslenia.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)